Historia

Historia

Historia w połączeniu z tradycją stanowią fundament życia społecznego i kulturowego. Towarzyszące im wydarzenia oraz wyróżniające się osobowości na długo pozostają w pamięci potomnych.

Powstanie szkoły muzycznej w Płocku ściśle powiązane jest z wieloletnią historia naszego miasta oraz wybitnymi muzykami, kompozytorami, począwszy od Marcina Mielczewskiego
(ok. 1600-1651), który jako kapelmistrz biskupa płockiego – Karola Ferdynanda Wazy, spędził
tu ostatnie 7 lat życia.

Chęć obcowania z muzyką, poznawania jej tajników, kultywowanie tradycji Płocka przyczyniła się w znacznym stopniu do powstania w 1900r. Płockiego Towarzystwa Muzycznego, noszącego obecnie imię płockiego kompozytora Wacława Lachmana.

Kilkanaście lat później u progu II Rzeczypospolitej została powołana w 1917r. w Płocku Biskupia Szkoła Organistowska. Powstanie tej szkoły ma fundamentalne znaczenie dla założenia w 1945r. płockiej szkoły muzycznej. Do szkoły organistowskiej bowiem uczęszczał i ją ukończył w 1936r.
prof. Tadeusz Paciorkiewicz, uczeń kolejnego znaczącego dla rozwoju szkolnictwa muzycznego
w Płocku muzyka Faustyna Piaska.

Z tych tradycji powstaje w Płocku w styczniu 1945r. założony przez profesora Tadeusza Paciorkiewicza Ludowy Instytut Muzyczny im. Karola Szymanowskiego. Profesor przygotowywał się do tego przedsięwzięcia wiele lat. W czasie okupacji, kiedy to w ukryciu kształcił się i tworzył w marzeniach swoją wizję nowej szkoły, konsultował ją z wieloma wspaniałymi luminarzami polskiej kultury muzycznej.

Kiedy przybył do Płocka miał już gotowy pomysł, wiedział co chce osiągnąć. Stworzył szkołę, której podstawą były ambicje zawodowe. Stała się ona bazą dla potrzeb kulturowych naszego miasta oraz jak się okazało w niedalekiej przyszłości miejscem rozwoju dla sporej liczby kandydatów, którzy czuli potrzebę kształcenia muzycznego.

Tak to wspominał profesor Tadeusz Paciorkiewicz:

„Jeszcze dymiły zgliszcza po ucieczce wojsk niemieckich 16 lutego, 1945r, gdy z kolegą śpiewakiem Feliksem Rudomskim zdążaliśmy z Warszawy do Płocka najrozmaitszymi środkami lokomocji,
jak transporty wojenne kolejowe i samochodowe, nie wyłączając chłopskich furmanek i wędrówki pieszej. Te ostatnie miały miejsce, gdy - z niewiadomych dla nas powodów - pociągi zatrzymywały się w szczerym polu przy trzaskającym mrozie. Wówczas nie było jeszcze normalnej komunikacji, wszystko było na usługach wojska. W czasie naszego przymusowego postoju w Kutnie, w nocy,
w oczekiwaniu na pociąg do Płocka, który miał przyjść dopiero nad ranem następnego dnia, przeżyliśmy jeszcze jeden nalot samolotów niemieckich, który - na szczęście - nie był już dla nas groźny.

Myśl założenia Szkoły muzycznej w Płocku, mieście mojej młodości, planowałem szczegółowo
w okresie okupacji w Warszawie.

Konfrontowałem ją na zebraniach konspiracyjnych z wieloma wybitnymi przedstawicielami świata muzycznego, skupiającego się w Warszawie w czasie okupacji: profesorami Bronisławem Rutkowskim, Piotrem Perkowskim, Józefem Lasockim, i Faustynem Kulczyckim. Z gotowym planem działania szliśmy do Płocka, wyłącznie z własnej inicjatywy, bez żadnych delegacji przede wszystkim dlatego, że w zrujnowanej Warszawie nie było jeszcze żadnych władz. Jedynym dokumentem, jaki udało mi się zdobyć, którym miałem się legitymować wobec władz w Płocku było pismo od organizującego się na Pradze Kuratorium Szkolnego. Wybór Płocka na pole późniejszej działalności łączył się z moimi dawnymi i osobistymi związkami z tym pięknym miastem. W Płocku spotkałem się z ogólną życzliwością być może dlatego, że byłem w tym mieście znany. Szczególnie ważne zrozumienie i pomoc napotkałem u ówczesnego kierownika Powiatowego Wydziału Kultury i Sztuki Leona Śliwińskiego. Był on moim kolegą i przyjacielem z okresu studiów warszawskich. Przyjął mnie z radością i przydzielił lokum dla Szkoły i dla mnie z rodziną w domu Cierkońskiego przy ulicy Kościuszki 20.

Teraz należało pomyśleć o niezbędnych fortepianach i pianinach . Uzyskałam pomoc Zarządu Miejskiego w postaci pisma uprawniającego mnie do zakupu dla Szkoły poniemieckich instrumentów. Nie miałem żadnych środków materialnych, ale - na szczęście - 
Urząd Likwidacyjny nie wymagał opłat natychmiastowych. Kłopotów było wiele, ale cel dodawał sił. Równocześnie ogłosiliśmy w miejscowej prasie zapisy 

dla kandydatów do Szkoły. Zgłosiło się na początek około 100 kandydatów. Największą trudność stanowiło zebranie kadry pedagogicznej. Oprócz w/w Feliksa Rudomskiego, który z zapałem rozpoczął pracę z kandydatami do klasy śpiewu solowego, wyraził chęć współpracy
prof. Artur Taube – klasa fortepianu. Zaprosiłem do współpracy, będących na miejscu prof. Faustyna Piaska i Jana Szymańskiego – kapelmistrza oraz ks. Kazimierza Starościńskiego.
Bardzo przydatną dla Szkoły była Xenia Ćwikiewicz. Była repatriantką niegdyś śpiewaczką. Znała się na choreografii i reżyserii . Lubiła pracę z dziećmi. Organizowała później z polotem przedstawienia szkolne. Oddała duże usługi reżyserskie przy wystawieniu "Wesela na Kurpiach. Jej mąż, Mikołaj Ćwikiewicz, namalował bezinteresownie portret patrona
Szkoły Karola Szymanowskiego. Ja sam dwoiłem się i troiłem, prowadząc klasę fortepianu
i organów a także chóry, jak również przedmioty teoretyczne. Stopniowo organizował się chór mieszany a w dalszej kolejności orkiestra dęta, która ćwiczyła na instrumentach wypożyczonych
od Płockiego Związku Budowlanych.

Szkoła powstała z inicjatywy prywatnej. Według ówczesnych przepisów musiała mieć społeczną osobę prawną. Wtedy zrodź ił się pomysł połączenia się z Ludowym Instytutem Muzycznym
z centralą w Łodzi. Założenia ideowe i cele tej organizacji były nam bliskie. Przy Szkole powstał Ludowy Instytut Muzyczny /LIM/. Ukonstytuował się Zarząd a jego pierwszym prezesem został ceniony obywatel Płocka mec. Kazimierz Askanas. Odtąd zarówno Szkoła, jak i wszystkie akcje muzyczne odbywały się pod firmą LIM. A było ich dużo. Do najważniejszych, oprócz prowadzenia Szkoły należały Święta Pieśni. Były one połączone z konkursem chórów ludowych. Impreza ta poprzedzona była nawiązaniem kontaktów z dyrygentami owych chórów.
W tym celu powołaliśmy przy Szkole bezpłatną poradnię muzyczną, gdzie można było się zaopatrzyć w odpowiedni repertuar chóralny, wydawany przeważnie przez centralę LIM w Łodzi i Polskie Wydawnictwo Muzyczne w Krakowie. Można też było uzyskać fachowe rady z zakresu problematyki wykonawczej utworów i w ogóle prowadzenia chórów. Oprócz dużego chóru mieszanego istniała amatorska sekcja teatralna, która mogła się w niedługim czasie poszczycić wystawieniem "Wesela na Kurpiach" ks. Władysława Skierkowskiego. Przy niebywałym powodzeniu odbyło się w Płocku 11 przedstawień. Jak już wyżej wspomniałem ukoronowaniem działalności LIM-u przy współudziale zespołów chóralnych
 i instrumentalnych z Mazowsza było "Święto Pieśni". Przez centrum miasta maszerowały pięknie ubrane zespoły w stroje ludowe, przygrywała szkolna orkiestra dęta. Nie można pominąć akcji koncertowej dla młodzieży i dla ogółu społeczeństwa, w której brali udział artyści z Warszawy
i Łodzi: Dubiska, Zarzycka, Lewiecki, Olga - Olgina i inni. Koncerty, zwłaszcza dla młodzieży, poprzedzone były fachową prelekcją. Frekwencja zawsze była bardzo dobra.

Dziś, gdy się wspomina czasy z przed 50 lat najbardziej zachwyca entuzjazm ludzi, którzy z nami brali udział we wszystkich akcjach. Przy opracowaniu "Wesela na Kurpiach" nie było nigdy absencji. Była też podziwu godna pomysłowość w przygotowywaniu kostiumów teatralnych. Sporządzane były do omawianego przedstawienia z przydzielonych nam przez Wydział Kultury
i Sztuki mundurów poniemieckich. Muszę podkreślić niezwykłą troskę o sprawy Szkoły wszystkich pracowników pedagogicznych. Szkoła była prywatna. Opłaty za naukę były bardzo niskie. Subwencje Ministerstwa K. i S. małe i niedostateczne. Zdarzało się, że nie było z czego wypłacić pracownikom Szkoły należnych pensji. Nikt nigdy nie miał o to pretensji. 

Szkołę prowadziłem przez niepełnych pięć lat. Życiowe sprawy i wyższe ambicje artystyczne, mówiąc ściślej kompozytorskie zmusiły mnie do wyjazdu z Płocka. Następnych 10 lat pracowałem w Łodzi w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej a dalszych 30 lata do emerytury w Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Cieszy mnie, iż Szkoła Muzyczna w Płocku, stoi na mocnych trwałych podstawach, jest upaństwowiona i potrzebna społecznie, może poszczycić się wieloma godnymi uwagi osiągnięciami. Ziarno rzucone 50 lat temu przyniosło cenne plony.” 

Plany i nadzieje były wielkie, poparte zapałem i ciężką pracą. Zostało to jednak zaprzepaszczone przez ówczesne władze, którym zarówno formuła szkoły, jak i pracujący w niej pedagodzy,
nie bardzo pasowali do „nowych czasów”. Po owocnym pięcioleciu pracy przyszedł kryzys, który dzięki aktywności wielu płockich działaczy: mec. Kazimierza Askanasa, Tadusza Gierzyńskiego, a przede wszystkim Faustyna Piaska, w rezultacie doprowadził do utrzymania szkoły muzycznej
na poziomie podstawowym. Placówkę ponownie trzeba było budować od podstaw, ponieważ zmieniła się jej struktura oraz zabrakło wykwalifikowanych nauczycieli.

Kolejne lata były trudne, zwłaszcza początek 1950 r. kiedy zabrakło autorytetu profesora Tadeusza Paciorkiewicza i jego współpracowników. Szkoła funkcjonowała wówczas z niewielką liczbą uczniów. 1 września tego roku została powołana przez Ministra Kultury i Sztuki Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia, której dyrektorem został Mieczysław Pilikowski. W okresie 11 lat kadencji dyr. Pilikowskiego szkoła muzyczna w Płocku, mimo wielu trudności natury kadrowej i organizacyjn ej, pozytywnie spełniała swoje zadania.

W roku szkolnym 1961/62, ze względu na wyjazd Mieczysława Pilikowskiego z Płocka, kierownictwo palcówki objął dyr. Edward Mazik, artysta muzyk. Za jego stosunkowo krótkiej kadencji reaktywowano założone w 1900 roku Płockie Towarzystwo Muzyczne. Statutową działalność Towarzystwa połączono z zadaniami, realizowanymi przez szkołę muzyczną.

Trzeba było blisko 15 lat, aby idea szkoły zawodowej powróciła do Płocka. Podobnie jak
w przypadku założenia placówki, potrzebny był autorytet, który nadałby temu celowi właściwy wymiar. Tym człowiekiem był dr Marcin Kamiński, który w 1964 r. został jej 

kolejnym dyrektorem. Dr Kamiński był doświadczonym organizatorem i społecznikiem4.
Po przybyciu do Płocka podjął działania, mające na celu utworzenie szkoły muzycznej II stopnia. Pomysł ten uzyskał wsparcie władz, dzięki aktywności wielkiego płockiego działacza i społecznika Franciszka Dorobka5. Priorytetowym celem stało się pozyskanie nowego obiektu. W owym czasie szkoła mieściła się w pomieszczeniach zaplecza kina „Przedwiośnie”, gdzie znajdowało się kilka małych sal lekcyjnych oraz niewielka sala koncertowa zwana szumnie „Gdańską”, rozbrzmiewająca nieustannie wieloma wspaniałymi wykonawcami.

Szkoła pozyskała pomieszczenia przy ulicy Sienkiewicza z przeznaczeniem na internat. Pierwszym pomysłem dyr. Kamińskiego na lokal dla szkoły była Kolegiata Św. Michała w Budynku
Liceum Stanisława Małachowskiego. Rozpoczęły się prace konserwatorskie i projektowe.
Jednak słusznie pomysł ten został zablokowany. Jako rekompensatę szkoła otrzymała w 1970r. budynek po likwidowanym Studium Nauczycielskim przy ul. Kolegialnej 23. Wreszcie szkoła uzyskała własną siedzibę wraz z internatem mogącym pomieścić ponad 40 wychowanków.
W międzyczasie doszło do powołania przez ministra Kultury i Sztuki Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Karola Szymanowskiego.

Szkoła bardzo szybko się rozwijała, zwiększyła się ilość wykwalifikowanych nauczycieli, wzrosła liczba uczniów, przez co stała się ważnym miejscem upowszechniania kultury muzycznej w mieście
 i na terenie Mazowsza.

Dr Marcin Kamiński po 11 latach aktywnej działalności w szkole odszedł na emeryturę.
1 września 1977 roku dyrektorem w Państwowej Szkole Muzycznej I i II stopnia im. Karola Szymanowskiego w Płocku został mgr Franciszek Barfuss, który w poprzednich latach pełnił funkcję wizytatora szkolnictwa artystycznego w Wydziale Kultury i Sztuki Urzędu Wojewódzkiego w Płocku. Z wykształcenia był muzykologiem i kompozytorem. Po dwóch latach mgr Barfuss złożył rezygnację z pełnionej funkcji, przenosząc się do rodzinnego Krakowa.
W tej sytuacji władze powierzyły prowadzenie placówki z rokiem szkolnym 1979/1980 mgr Aleksandrowi Siwkowi, który od wielu lat był związany z Płockiem, a od 1 września 1975 roku pełnił funkcję wicedyrektora szkoły.

1 września 1991r. w wyniku konkursu dyrektorem placówki został absolwent szkoły
mgr Mikołaj Burakowski, który po ukończeniu studiów muzykologicznych na 
Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu w 1981r., podjął swoją pierwszą pracę w Płocku.

Zmieniający się ustrój polityczno - prawny rodził nowe wyzwania takie jak konieczność ciągłego dostosowywania prawa wewnątrzszkolnego do obowiązujących zmian. Jednak największą przeszkodą wydawał się być budynek. Pomimo starań poprzedniego dyrektora
mgr Aleksandra Siwka i prowadzenia szeroko zakrojonych prac remontowych budynek był w złym stanie technicznym, zwłaszcza jego najstarsza część.

Od chwili podjęcia funkcji dyrektor Burakowski podejmował działania mające doprowadzić
do remontu i adaptacji budynku szkoły, ponieważ od chwili jego przekazania placówce nigdy
nie był on przystosowany do specjalnych potrzeb szkoły muzycznej. Uzyskiwane informacje
na temat możliwości pozyskania środków na ten cel nie napawały optymizmem.
Ówczesny Dyrektor Centrum Edukacji Artystycznej Maksymilian Bylicki przy jednym ze spotkań stwierdził, że starania o dofinansowanie byłyby bardziej realne gdyby udało się zainteresować tym tematem władze miasta. Zabiegi te trwały kilka lat, zmieniały się władze, a problem pozostawał. W 1994r. została wykonana ekspertyza technicznej budynku, która wykazała,
że większość zabudowy nie nadaje się do remontu. W wyniku starań dyrektora odbyło się spotkanie ówczesnego wiceprezydenta miasta Płocka Zygmunta Buraczyńskiego 
z Wiceministrem Kultury Jackiem Wajsem. W rezultacie prowadzonych rozmów 31 maja 1999r. podpisano porozumienie, na mocy którego doszło do współfinansowania rozbudowy i modernizacji szkoły.

Ogłoszono przetarg na wykonanie dokumentacji inwestycji, w wyniku którego na początku 1999r. powstał projekt remontu połączonego z rozbudową szkoły, przewidujący salę koncertową
na 300 miejsc. Autorem projektu zostało biuro projektowe IBArtum kierowane prze Ignacego Bladowskiego. Kolejny przetarg wyłonił wykonawcę, którym została firma Vektra z Płocka.
Pod koniec 1999r. rozpoczęła się inwestycja. Zakończenie terminu prac przewidywano na 2002r. W trakcie trwania inwestycji w 2002r. władze miasta postanowiły zwiększyć wielkość sali koncertowej z 300 na 500 miejsc. Przeprojektowania podjęła się pracownia projektowa
Proj-Bud. Choć terminu zakończenia nie udało się dotrzymać, jednak 1 września 2004r. inauguracja roku szkolnego została połączona z oddaniem do użytku nowego obiektu szkoły.

Okres prowadzenia inwestycji był bardzo uciążliwy dla funkcjonowania szkoły, ponieważ nie
było możliwości przeniesienia zajęć na ten czas do innego budynku. Nieustannie trwały prace remontowe, takie jak: wyburzenia większości zabudowy, w wyniku czego usunięto najstarszy narożny budynek – oficynę budynku głównego i tzw. „stary internat”. Żeby zajęcia mogły się odbywać została zawieszona działalność internatu7 i w tym miejscu oraz w budynku głównym prowadzono zajęcia. Mimo przeszkód, nikt nie narzekał widząc postępujące prace. Jeszcze większe utrudnienia czekały nas kiedy rozpoczął się remont głównego budynku (wymieniano w nim
m.in. słynne bujające się stropy). Zajęcia przeniesione zostały do nowo wybudowanej części, 
do której jedyne możliwe dojście było przez plac budowy. 

Pomimo problemów związanych pracami remontowymi, szkoła nie zmniejszyła swojej aktywności. Już przed rozpoczęciem inwestycji od 1990 roku stopniowo zwiększała się liczba uczniów,
co skutkowało również wzrostem liczby wykwalifikowanych nauczycieli. Większość nowo zatrudnianych pedagogów to nasi absolwenci, którzy po ukończeniu studiów wracali do
„swojej” szkoły. Ten osobisty stosunek spowodował znaczące zwiększenie ich aktywności.
Chęć poprawy poziomu nauczania zaowocował udziałem uczniów w różnego rodzaju konkursach
i przeglądach. Początkowo sukcesów było niewiele, jednak znacząco i stymulująco zachęcały one do dalszej pracy.

Szkoła przez cały okres istnienia charakteryzowała się dużą aktywnością koncertową.
Sytuacja nieco się zmieniła od momentu powstania Płockiej Orkiestry Kameralnej8 w 1975r.
Od tej chwili przestaliśmy być jedyną w mieście, wspólnie z Płockim Towarzystwem Muzycznym im. Wacława Lachmana, placówką upowszechniającą kulturę muzyczną. Nie wpłynęło
to jednak na zahamowanie naszej działalności koncertowej, która była bardzo rozległa.
Pod koniec lat 80 ubiegłego wieku narodził się pomysł9 koncertów dla szkół ówczesnego województwa mazowieckiego. Koncerty te cieszyły się bardzo dużą popularnością. Obok tych szczególnych wydarzeń z udziałem głównie nauczycieli szkoły, prowadzone były cykliczne „Poranki Muzyczne” w Muzeum Mazowieckim10, koncerty w Domu Darmstadt, Domu Pomocy Społecznej i Kawiarence Literackiej. Ponadto w szkole odbywały się regularne audycje klasowe, sekcyjne oraz ogólnoszkolne. Szkoła stała się organizatorem 4 konkursów wykonawczych: pianistycznego11 wspólnie z Płockim Towarzystwem Muzycznym, 

dwóch skrzypcowych – ogólnopolskiego i międzynarodowego (noszących nazwę Spotkań)
i Muzyki Współczesnej13 oraz Forum Pianistycznego.

Rozszerzająca się działalność szkoły, a głównie chęć poprawy warunków nauczania najmłodszej grupy uczniów stała się powodem kolejnego projektu w postaci utworzenia, w ramach zespołu, Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I stopnia. W 2001r podjęte zostały rozmowy
w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Niestety pomimo propozycji reorganizacji zajęć oraz wielu wysiłków ze strony dyrekcji odpowiedź była negatywna. Jej głównym powodem był brak możliwości przekazania szkole na ten cel dodatkowych etatów. 

Pod koniec 2002 roku problemem tym udało się zainteresować władze miasta, które rozumiejąc potrzebę społeczną tego przedsięwzięcia, zaproponowały połączenie zajęć szkoły podstawowej
 i muzycznej. W ten sposób, w oparciu o porozumienie zawarte ze Szkołą Podstawową nr 1
w Płocku we wrześniu 2003r. piętnaścioro uczniów rozpoczęło naukę mając połączone zajęcia zbiorowe. Dyrektor Burakowski zdawał sobie sprawę, że jest to pomysł jedynie na pierwsze trzy lata funkcjonowania szkoły, ponieważ w drugim etapie edukacji gdzie potrzebna będzie większa liczba nauczycieli, dopasowanie zajęć może spowodować trudności organizacyjne.
Trzy lata działalności tego eksperymentu nie poszły na marne - w 2005 roku powołano do życia przez Gminę Miasta Płock, Ogólnokształcącą Szkołę Muzyczną I stopnia, z siedzibą przy
ul. Kolegialnej 23. Obecnie jest to szkoła dwuciągowa, do której uczęszcza blisko 200 uczniów.

W ciągu 70 lat w szkole pracowało w różnym okresie ponad 300 nauczycieli, 150 pracowników administracji i obsługi. W chwili powstania w szkole było zatrudnionych 9 pedagogów.
Ta liczba wahała się przez kolejne lata w zależności od sytuacji placówki. W chwili upaństwowienia pozostało ich tylko 6, ponieważ nie było łatwo pozyskać wysokokwalifikowanej kadry. Z problemem tym borykali się kolejni dyrektorzy. Sytuacja zmieniła się w 1970r.,
kiedy powołanie szkoły II stopnia stworzyło zapotrzebowanie na pedagogów o specjalistycznym wykształceniu. Wielu z nich dojeżdżało do Płocka zwłaszcza z Warszawy i Łodzi. Od tego czasu stopniowo wzrastała liczba uczniów. Jednak znaczące zmiany w strukturze zatrudnienia
w szkole przyniosły lata 80 XX w, kiedy do szkoły zaczęli powracać pierwsi jej absolwenci, którzy po ukończeniu studiów, a także często w trakcie ich trwania, podejmowali swoją pierwszą pracę
w Płocku.

Obecnie w szkole zatrudnionych jest 62 nauczycieli z czego 58 posiada wyższe wykształcenie magisterskie. Blisko połowa z nich to nauczyciele dyplomowani, a prawie 70% to absolwenci naszej szkoły.

Szkołę muzyczną w Płocku opuściło, do dnia dzisiejszego, blisko 1500 (z czego 399 II stopnia) absolwentów, którzy aktualnie pracują w szkolnictwie muzycznym i ogólnokształcącym różnego szczebla w całej Polsce, w orkiestrach i instytucjach upowszechniających kulturę. Ponadto liczna grupa absolwentów jest miłośnikami muzyki oraz jej admiratorami. To świadczy, że szkoła przez
te 70 lat wypełniła swoje statutowe cele dając podstawy do kształcenia przyszłych zawodowych muzyków oraz świadomych, obdarzonych wrażliwością, odbiorców kultury.